Przejdź do sklepu
Logo

Logan: Wolverine - Recenzja

James Mangold
Polecane dla: Fanów szybkiej akcji
Odradzane dla: Fanów kosmosu  
Data recenzji:
Logan: Wolverine

Prawdziwe oblicze Logana

W niedalekiej przyszłości Logan (Hugh Jackman) ukrywa Profesora Xaviera (Patrick Stewart) za meksykańską granicą, opiekując się nim przy pomocy mutanta Calibana (Stephen Merchant), kupując leki na czarnym rynku i zapijając swój ból i strach alkoholem. Mutanci, których znał, już dawno odeszli; świat po części zdążył o nich zapomnieć, lecz gdzieś tam wciąż czają się ci, którzy z pomocą dawno zdobytych DNA mutantów tworzą nowe połączenie śmiertelnych umiejętności z nadnaturalnymi mocami. 

Logan tymczasowo pozostaje poza ich zasięgiem, skutecznie dbając o bezpieczeństwo Charlesa. Noce spędza jako kierowca limuzyny do wynajęcia, popijając alkoholem leki przeciwbólowe, za dnia odsypiając. Gdy zdolności regeneracyjne jego organizmu nie radzą już sobie z trującą wpływem Adamantium pokrążony w cierpieniu Logan, widząc jak jego wieloletni przyjaciel ulega chorobie Alzhaimera i demencji, powoli również się poddaje. Do ostatecznego starcia zmusza go pojawienie się pewnej dziewczynki.

„Natura stworzyła dziwoląga, człowiek broń, a Bóg pozwolił, by trwało to zbyt długo.”

Logan jest ostatnim z trzech filmów dotyczących Wolverina. Poznając poprzednie dwa, a także serię dotyczącą X-Menów, zostaliśmy wprowadzeni w życie tego chyba najczęściej opisywanego i filmowanego mutanta. Sposób, w jaki ułożyło się jego życie związany jest ściśle z ludźmi, którzy go ścigają czy z którymi musi walczyć oraz z tymi, których stopniowo traci. Jednak dopiero ta część pokazuje nam tak naprawdę wszystko to, czego Logan się obawia. Śmierć, która nadchodzi powoli; miłość, która nie pozwala mu zostawić przyjaciela, a później Laury, jak również samotność, słabość, przegrana. 

W tym samym czasie życie nie oszczędza również innego bohatera. Profesor Charles Xavier ma 90 lat. Choroba niszczy najpotężniejszy umysł na świecie i nic nie jest w stanie tego zmienić. Charles przechodzi przez transformację, która zmienia go w bardzo niebezpiecznego dla ludzkości; dlatego Logan tak bardzo stara się, by Profesor znajdował się pod kontrolą leków, chodź ta decyzja ciąży na nim ciężkim brzemieniem dokładając cierpienia. Tylko Charles jako jedyny od początku wszystko o nim wiedział; znał demony, z którymi musiał mierzyć się Logan, był nie tylko jego przyjacielem, ale też opiekunem i przewodnikiem, a w pewnym sensie stał się również twórcą nowego Wolverina, który miał swoje miejsce w społeczności mutantów; wśród ludzi, którzy go znali, szanowali, kochali. Ostatecznie jednak inteligencja w połączeniu z wrażliwością na krzywdę innych jest silniejsza od Alzhaimera i to właśnie dzięki temu Xavier nadal prowadzi Logana.

„Tak właśnie wygląda prawdziwe życie: ludzie się kochają. Poświęć chwilę, aby to przemyśleć.”

Teraz wszystko się zmienia i to Logan zajmuje miejsce Profesora, przejmując także niektóre z jego obowiązków. Sposób, w jaki zostaje to ukazane w filmie, jest w dużej mierze zabiegiem, mającym na celu oddanie hołdu całej sadze o X-Menach (podkreśla to krwawy znak X na czole Logana powstały podczas starcia z klonem, jak również tytuł filmu i podstawowa fabuła ściśle nawiązujące do komiksów Old Man Logan, X-23 oraz Mutant Massacre). Historia, która właśnie chyli się ku końcowi zamyka koło życia Profesora Xaviera i Logana.

Reżyser James Mangold stworzył przede wszystkim film drogi. Nie tylko nawiązuje on do szeroko pojętej podróży, gdy zza meksykańskiej granicy bohaterowie przemieszczają się w stronę Kanady, ale również przekazuje nam jakie wartości związane są z życiem we wspólnocie oraz z czym się to wiąże. Chodź bohaterowie podróżują razem to jednak każdy z nich podąża swoją własną ścieżką – jedni znajdują się u jej schyłku, inni dopiero na nią wkraczają – i każdy z osobna musi zmierzyć się z przeciwnościami, jakie zgotował im los. Oparty na tradycyjnych westernach, film jest krwawym, brutalnym i pełnym scen akcji kinem, którego kategorię słusznie określono jako czerwoną (w Stanach R). Mimo to stanowi dzieło warte uznania i… nazwiska (z ang. Mangold oznacza człowieka złoto)!

Ponadto film ukazuje nam tę stronę Logana, której nie widzieliśmy nigdy wcześniej. Jego niezwyciężona moc i nieśmiertelność przestały istnieć, jest więc bardziej człowieczy, skromny, a jednocześnie wciąż niechętny, by przyjąć swoje przeznaczenie. Waha się, gdy Profesor Xavier mówi mu „Ktoś się właśnie pojawił!” zachęcając go tym samym do pomocy dziewczynce, która jest tak bardzo do podobna do Logana.

Gra aktorska trzech głównych postaci jest dynamiczna, płynna, bardzo naturalna i jednocześnie świeża. Laura Kinney/X-23 (Dafne Keen), która w tym przypadku dołącza do obsady jako prawie nie mająca kwestii mówionych, jest nieziemska! Jej niekwestionowany talent grania samym tylko wyrazem twarzy, ostry hiszpański akcent i umiejętności sztuk walki sprawiają, że idealnie dopasowuje się do Logana, bez trudu udowadniając, że jest jego godną następczynią.

W tym samym momencie życie Logana ukierunkowuje się, dopełnia. Zostaje opiekunem i ojcem dla dziecka, którego nigdy wcześniej nie widział, a które teraz musi bronić. Jego przeżycia nabierają bardzo głębokiego znaczenia. W świecie superbohaterów ta ikona malvelowskiej potęgi staje się tragicznym bohaterem, którego koniec zwiastuje nowy początek. 



Anita Walkowska-Hopcia
 


*Użyte cytaty pochodzą z oryginalnej wersji filmu i zostały przetłumaczone na język polski ze słuchu. Recenzja opiera się jednak nie tylko na filmie, ale również bezpośrednim wywiadzie z Hugh Jackmanem.

Zobacz

PRZEJŚCIE DO SKLEPU
© Portal o kulturze RZECZGUSTU
W związku z nowelizacją Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że nasz serwis internetowy wykorzystuje pliki cookie.

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu oraz zbierania informacji dotyczących odwiedzin na stronie. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.

Zamknij