Przejdź do sklepu
Logo

Zakładnik z Wall Street - Recenzja

Jodie Foster
Odradzane dla: Miłośników fantasy  
Data recenzji:
Zakładnik z Wall Street

I wilk syty, i owca cała? Nie na Wall Street...

Jodie Foster znana jest przede wszystkim jako aktorka. Z resztą bardzo dobra aktorka, która zgarnęła kilkanaście prestiżowych nagród, w tym kilka Oscarów, m.in. za rolę w Milczeniu Owiec. Jeszcze w latach 90. Foster postanowiła spróbować swoich sił po drugiej stronie kamery, debiutując jako reżyserka pełnometrażowym filmem Tate-mały geniusz, a wkrótce później zakładając własną wytwórnię filmową Egg Pictures. Po krótkiej filmowo-serialowej praktyce w kinach zadebiutowało najnowsze dzieło Jodie, Zakładnik z Wall Street.

Powiecie, że to już było. I tak, i nie. Tytuł nasuwa filmowy motyw stary jak świat w myśl hasła "od zera do milionera". Fabuła produkcji jest jednak zgoła inna, aniżeli można przypuszczać. Ten film Was zaskoczy. Zdecydowanie.

Obraz Jodie Foster od pierwszych minut przypomina świetnie przyjęty Big Short Adama McKay'a, który w przystępny sposób tłumaczył nam co nieco na temat wielkiego finansowego świata Wall Street. Szybko jednak porzucicie to prównanie. Z kinowych foteli trafiamy wprost do studia Money Monster, popularnego programu telewizyjnego, którego gwiazda, Lee Gates, zwany "guru Wall Street", doradza odbiorcom, jak i w co najlepiej inwestować pieniądze. Jak łatwo się domyślić, znajdzie się w końcu ktoś, komu na giełdzie powinęła się noga, a wszystko za sprawą Lee Gates'a właśnie. Więcej nie zdradzę, bo właśnie w tym momencie zaczyna się cała (pełna absurdów) "zabawa".

Trzeba przyznać, że choć fani Foster spodziewają się pewnie bardziej ambitnego dzieła to fabuła Zakładnika... jest całkiem niezła. Sprytnie uknuty przekręt, który w całym tym ekranowym chaosie odwraca kota ogonem i typuje zupełnie nowego bohatera, ofiary i winnych. 



Generalnie mimo, że film bardziej pasuje to hitowego piątku TVN to zapewniam, że naprawdę będziecie się dobrze bawić - komediowy duet George’a Clooneya i Julii Roberts będzie się starał wypaść poważnie, a Jack O'Connell utrzyma widzów w napięciu, od czasu do czasu puszczając do nas oko. To taki trochę melodramat w thrillerowym opakowaniu. Niezobowiązujące, rozrywkowe kino na dobrym poziomie.

Alex

Zobacz

PRZEJŚCIE DO SKLEPU
© Portal o kulturze RZECZGUSTU
W związku z nowelizacją Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że nasz serwis internetowy wykorzystuje pliki cookie.

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu oraz zbierania informacji dotyczących odwiedzin na stronie. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.

Zamknij