Przejdź do sklepu
Logo

Impuls - Recenzja

Tomasz Duszyński
Polecane dla:
Odradzane dla:
Data recenzji:
Impuls

Alternatywna historia Polski za rządów Piłsudskiego

Historie alternatywne to z jednej strony doskonale plastyczny materiał, dający się w różnoraki sposób kształtować, dla stworzenia niezwykłych, a zarazem prawdopodobnych w swoim fabularnym szkielecie opowieści, a jednocześnie to tworzywo arcytrudne do kształtowania dla niewprawnego literata. Wymaga bowiem rozległej wiedzy i bardzo solidnego reaserchu. A nie każdy autor jest zdolny tym wymaganiom podołać.

Polska literatura doczekała się kilku znakomitych historii alternatywnych, podejmujących temat odmiennych - niż znane z historii - losów naszego kraju w jego najbardziej zaognionych momentach. Wystarczy wspomnieć znakomite powieści: Burza Macieja Parowskiego, Orzeł bielszy niż gołębica Konrada T. Lewandowskiego, czy choćby Widma Łukasza Orbitowskiego (choć te podejmują się historii bardziej jednostki, niż całego kraju sensu stricte). Dziś do tej listy ośmielam się dopisać Impuls Tomasza Duszyńskiego. I czynię to z pełną odpowiedzialnością.

 

Duszyński pokazał, że umie świetnie pisać już w Drodze do Nawi, gdzie umiejętnie wplótł watki słowiańskiej mitologii do współczesnego świata i okrasił to solidną dawką akcji rodem z hollywoodzkiego filmu. I bardzo spójne to wyszło, sprawnie opowiedziane. Duszyński pokazał się jako umiejętny twórca. Teraz pod szyldem nowego wydawnictwa - krakowskiego SQN - powraca z nowa powieścią, w której marszałek Piłsudski oddaje się z zaangażowaniem wywoływaniu duchów, prezydent USA, Herbert Hoover ma zamiar odwiedzić Polskę, która wplątana jest w wojnę na dwóch frontach, zagrożona z jednej strony przez Niemcy, a z drugiej naciskana coraz mocniej przez Rosję, a pewnien wybitny polski inżynier Andrzej Winnicki wplątuje się nieświadomie w międzynarodowy wyścig zbrojeń...

Mało? To dorzućcie do tego jeszcze międzykontynentalne pociski transportowe, wdrożone przez naszych rodaków oraz tajemniczy projekt Golem - zapoczątkowany zresztą poniekąd przez wspomnianego Winnickiego - który ma służyć stworzeniu mechanicznej armii, jaka pozwoli Polsce nie tylko wytrwać i nie wykrwawić się na froncie, ale i odnieść zwycięstwo...

Powieść Duszyńskiego to alternatywa, ale alternatywa bardzo mocno osadzona w realiach historycznych. Znakomity i rozległy reaserch autora pozwolił mu starannie oddać środowisko i niuanse sytuacji politycznej tamtych czasów. Owszem, nagina zdarzenia do potrzeb nakreślonej przez siebie historii ( wszak to nadal fantastyka), jednak przedstawione w powieści postacie historyczne są opisane starannie i nacechowane rzeczywistymi atrybutami - co tylko uwiarygadnia nieprawdopodobną - z gruntu - historię.

Klimat w powieści jest duszny, mroczny. Polska pozornie wolna, ale naciskana z każdej strony, osaczona, wykrwawiająca się na licznych frontach. Sam główny bohater - inżynier Winnicki uwikłany jest w rodzinne tragedie i obarczony bolesnymi wspomnieniami, które wręcz niweczą jego błyskotliwą karierę. Marszałek oraz jego najbliższe otoczenie, będące pod olbrzymią presją odpowiedzialności za losy kraju, za wplątanie Polski w dalsze, krwawe zmagania, po sławetnym „Cudzie nad Wisłą”, ale wplątanie jej w imię ostatecznego zdominowania naszych wrogów, by nie zzagrozili nam w przyszłości musi dźwigać to brzemię, a my z każda strona powieści zadajemy sobie coraz usilniej pytanie, czy granica szaleństwa u marszałka już została przekroczona, a jeśli nie, to jak szybko to nastąpi. I wazniejsze - co potem? Nasza historyczna prawda w Impulsie jawi się jako majaki, oniryczne wizje spirytystów, ale nawet one są zdolne pchnąć przeczulonego Piłsudskiego w kierunku decyzji ryzykownych i co najmniej kontrowersyjnych, które nie przysparzają mu przyjaciół...

Świat wielkiej wojny i wielkiej polityki miesza się w powieści z osobistymi zmaganiami maluczkich, z problemami i troskami jednostek, które może i biorą czynny udział w wydarzeniach o znaczeniu globalnym, ale nadal pozostają przesyconymi bólem i tesknotą, zwyczajnymi ludźmi. To doskonale wzbogaca powieść, urozmaica ją i czyni bohaterów pełniejszymi, takimi z krwi i kości. To nie są wydmuszki czyniące tylko to, czego autor wymaga od nich na potrzeby powieści. To samodzielne byty, żyjące własnym życiem, które - niczego nieświadome - dają się omotać i wplatać w gry wywiadów i inne ryzykowne zdarzenia kreowane na kartach książki przez Duszyńskiego.

Impuls to doskonały przykad historii alternatywnej, która bazując na realnych - jakże ciekawych - elementach historycznych obudowuje je starannie tkanką fantastycznych wątków, by nadać opowieści odpowiedniego wymiaru realizmu i dosadnoości.

Tak naprawdę to historia, która chciałaby być opowiadana dalej. Autor niby wyczerpał wątki ściśle przynależne do fabuły Impulsu, ale starannie wykreowana alternatywa Polski w nieco steampunkowym rysie az prosi się o kontynuację. Przecież powieściowa II Rzeczpospolita to nie tylko inżynier Winnicki, nie tylko jego dzieci, wplątane - z różnych przyczyn - w wielką politykę i w wojnę. To potencjał na tysiące postaci, miejsc, jeszcze nie dopowiedzianych, a jedynie czasem wzmiankowanych. To mnogość opowieści z frontu i z bezpiecznych ( i wciąż niepodległych, póki co) obszarów centralnej Polski oraz jej rubieży.

Impuls to znakomita powieść, która zachwyci miłośników fantastyki, ale też i znawców historii. Swoista zabawa autora, w kreowanie odmiennych, niż rzeczywiste ścieżek, jakimi mógł podążyć nasz kraj to doskonały podkład dla zajmującej historii szpiegowsko - wojennej, ale i do interesujących dyskusji opierających się tworzeniu dodatkowych scenariuszy, jak potoczyłaby się historia, jeśli opowieść Duszyńskiego okazała by się faktem...

Czytałem z przyjemnością, choć przyznaję, że przez złożoność i doprecyzowanie świata początek był nieco trudny. Ale warto się nie zniechecać, wejść głębiej do tego świata, bowiem szybko wszystkie niezrozumiałe elementy zaczynają łączyć się w całość a historia nabiera spójności i przejrzystości.

Gatunek historii alternatywnych w polskiej literaturze fantastycznej to zjawisko wciąż rzadkie, ale Duszyński potwierdza, że na tym polu pojawił się ktoś nowy, z wielkim talentem.

Polecam! I czekam na kontynuację - kolejną powieść ze świata Impulsu. Czy będzie? W dużej mierze zależy to od nas, drodzy czytelnicy...  

PRZEJŚCIE DO SKLEPU
© Portal o kulturze RZECZGUSTU
W związku z nowelizacją Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że nasz serwis internetowy wykorzystuje pliki cookie.

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu oraz zbierania informacji dotyczących odwiedzin na stronie. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.

Zamknij