Przejdź do sklepu
Logo

Nie wszystko zostało zapomniane - Recenzja

Wendy Walker
Odradzane dla: Fanów satyry  
Data recenzji:
Nie wszystko zostało zapomniane

Fatalne skutki pozornej utopii

Jenny Kramer ma kilkanaście lat. Właśnie wybiera się na imprezę do znajomych. Nie może się doczekać – zaprosił ją kolega ze szkoły. Długo dobierała strój i makijaż. Jest przekonana, że będzie się świetnie bawić i zapamięta ten wieczór na długo. Prawdziwa okazała się tylko druga część tego stwierdzenia. Chociaż… czy na pewno?

Po brutalnym gwałcie dokonanym na Jenny w trakcie przyjęcia, jej rodzice zgadzają się na zastosowanie leczenia polegającego na wymazaniu z pamięci córki feralnego wieczoru. Na pierwszy rzut oka to idealne rozwiązanie problemu – nie ma wspomnień, nie ma bólu, życie nie zostało złamane. Pomimo pozornych korzyści przynosi to więcej szkody niż pożytku, odmieniając los nie tylko samej Jenny, ale również osób w jej bliższym oraz dalszym otoczeniu.

Wydawać by się mogło, że głównym celem fabuły jest odnalezienie gwałciciela i wymierzenie mu sprawiedliwości. Zapewne byłoby tak, gdyby narrację prowadził dla nas Tom, ojciec Jenny, który swoją determinacją w dążeniu do uchwycenia sprawcy, skierowaną w gruncie rzeczy w pustkę, doprowadza miejscową policję do rozpaczy. Wydarzenia poznajemy jednak z pespektywy doktora Alana Forrestera. Psychiatra ma nadzieję przywrócić Jenny wspomnienia i uporać się z demonami niszczącymi jej życie mimo braku traumatycznych obrazów stających dziewczynie przed oczami. Dla niego najistotniejsze są powikłania ludzkiej psychiki oraz relacji tworzących się w rodzinach i związkach. Zamiast pospolitego kryminału dostajemy więc przyzwoity thriller psychologiczny będący wciągającym studium zachowań wywołanych na skutek trudnych doświadczeń, niezdiagnozowanych chorób psychicznych czy niebezpieczeństwa grożącego własnemu dziecku.

Forrester na tyle zna swój fach, że jest w stanie krótko i obrazowo wytłumaczyć czytelnikowi podstawowe zagadnienia ze swojej dziedziny, nie zmieniając przy tym tych wywodów we fragmenty nużącej publikacji naukowej. Co ważne, jest również tylko biernym obserwatorem wydarzeń rozpartym na fotelu w zaciszu własnego gabinetu, ale ich kreatorem, ulegającym mechanizmom, z których istnienia doskonale zdaje sobie sprawę. Niewzruszenie nie zawsze oznacza siłę, łzy słabość, a poukładane według społecznych standardów życie wewnętrzny spokój.

Niewątpliwie atutem tej książki jest stawianie bohaterów przed trudnymi decyzjami moralnymi w okolicznościach wcale nie tak nieprawdopodobnych, jakbyśmy sobie tego życzyli – i nieszczęście Jenny mogło się wydarzyć, i leczenie za pomocą modyfikacji pamięci przy dzisiejszym postępie farmakologicznym nie należy do sfery swobodnych fantazji. Czytelnik niemal automatycznie musi odpowiedzieć sobie na pytanie: „co ja bym zrobił/a w takiej sytuacji?”. Refleksja może nie być podnosząca na duchu… Jeśli ktoś w tym miejscu pomyślał, że książka Wendy Walker zakrawa na jakąś popkulturalną mutację Zbrodni i kary, to już spieszę donieść, że tak nie jest. Mimo ładunku, nazwijmy to, psychologiczno-filozoficznego akcja trzyma w napięciu i z pewnością dostarczy rozrywki zarówno koneserom gatunku, jak i osobom szukającym mocnych wrażeń. Niektóre sceny ze względu na swój ładunek emocjonalny czy dosadność szczegółów nie pozostawią nikogo obojętnym.

Kiedy sprawa już wydaje się zamknięta, pojawia się nowy trop komplikujący nie tylko śledztwo, ale i stosunki między bohaterami. Samo zakończenie, naprawdę zaskakujące, choć rozwiązuje fabułę odkryciem tożsamości winnego krzywdy Jenny, nie jest żadnym panaceum na moralne rozterki. To dość rzadki przypadek w tego typu literaturze – warto sprawdzić, czy po lekturze cokolwiek będzie zapomniane.

Małgorzata Nowak

PRZEJŚCIE DO SKLEPU
© Portal o kulturze RZECZGUSTU
W związku z nowelizacją Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że nasz serwis internetowy wykorzystuje pliki cookie.

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu oraz zbierania informacji dotyczących odwiedzin na stronie. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.

Zamknij