Przejdź do sklepu
Logo

Wywiad z Małgorzatą Łatką

Data recenzji:
Wywiad z Małgorzatą Łatką

"Pierwsza książka była pewnego rodzaju testem (...) Podniosłam sobie poprzeczkę wybierając kryminał, który zresztą lubię i głównie czytam"

Oto długo wyczekiwany wywiad z autorką Kamfory, która mimo ogromu pracy znalazła chwilę, by odpowiedzieć na moje pytania. Zachęcam do lektury! 

 

Po sukcesie jaki Pani odniosła debiutem Podpowiedź serca napisała Pani Kamforę. Co sprawiło, że z obyczajowej powieści przeniosła Pani się na kryminał?

Pierwsza książka była pewnego rodzaju testem, jak to w ogóle będzie. Kiedy powieść ukazała się na rynku wydawniczym, postanowiłam sprawdzić się w czymś innym. Podniosłam sobie poprzeczkę wybierając kryminał, który zresztą lubię i głównie czytam.


Czy w życiu prywatnym zna się Pani na mowie ciała, czy to watek wtrącony do książki raczej z zamiłowania, chwilowej fascynacji?

Tak, znam się na mowie ciała, ale niestety nie tak dobrze jak moja bohaterka – Lena Zamojska:) Tym tematem interesuję się od kilku lat, co też skłoniło mnie do wykorzystania tego wątku w powieści. W „Kamforze” pokazane są korzyści, jakie może przynieść mowa niewerbalna podczas prowadzonego śledztwa i co za tym idzie poszukiwania mordercy. Ale znajomość tego tematu przydaje się przede wszystkim w życiu codziennym, gdyż często to, co mamy przed oczami, pozostaje niezauważone.


Co prywatnie czyta Małgorzata Łatka wieczorami?

A to jest pytanie, na które nie ma krótkiej odpowiedzi. Sięgam po różnorodną literaturę. Staram nie zamykać się w jednym gatunku, ale tak jak już wspomniałam, szczególnie zaczytuję się w powieściach kryminalnych. Niekwestionowanym mistrzem jest Jo Nesbo i jego seria o Harrym Holu. Tuż za nim Henning Mankell. Chętnie sięgam także po książki Bernarda Miniera, Pierre’a Lemaitre. Oprócz tego, niestety rzadziej niż bym chciała, czytam literaturę piękną. Zaczytuję się również w książkach o tematyce psychologicznej.


Kiedy możemy się spodziewać kontynuacji bohaterów Kamfory?

Z przyjemnością mogę już zdradzić, że Matnia pojawi się w sprzedaży w drugiej połowie roku.


Jak Pani dobiera sobie ludzi do współpracy? Czy profilerzy sami się zgłaszają, czy sama ich Pani szuka?

Sama wyszykuję konsultantów. W przypadku Kamfory takimi osobami byli: Ewa Wach z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, która pomogła mi w temacie profilowania, a także młodszy inspektor Mariusz Ciarka – rzecznik komendanta głównego policji w Warszawie. Wybór specjalisty zależy od tematyki poruszanej w powieści. Pracując nad Matnią – drugą częścią o Lenie Zamojskiej i komisarzu Zagórskim, kontaktowałam się z różnymi fachowcami w swoich profesjach. Dzięki nim dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy z dziedzin, z którymi nie miałam wcześniej do czynienia.


Czyta Pani recenzje blogerów? Poszukuje ich Pani sama, czy czeka aż ktoś sam prześle opinię o Pani książce?

Tak, staram się być na bieżąco. Jest to bardzo miłe, gdy czytelnicy czy blogerzy przesyłają mi swoje opinie, ale zdarza się, że wyszukuję je sama.


Co Pani czuje gdy ktoś źle oceni Pani twórczość?

Nigdy nie oczekiwałam, że moje książki spodobają się wszystkim czytelnikom. Więc kiedy trafiam na taką recenzję, staram się podejść do niej z dystansem. Z naciskiem na staram się, bo nie zawsze mi to wychodzi. Gdy opinia zawiera konstruktywną krytykę, analizuję ją i zastanawiam się, czy gdybym zmieniła pewne rzeczy, byłoby to korzystne dla książki.


Jaką osobą prywatnie jest Małgorzata Łatka?

Sobą:)


Kto był Pani pierwszym czytelnikiem?

Wiem, że pisarze mają różne podejścia. Niektórzy przesyłają swoją powieść do szerokiego grona znajomych i potem czekają na opinie. Inni wolą węższy krąg zaufanych osób. Są jeszcze tacy autorzy, co w ogóle pomijają ten etap, przesyłając tekst prosto do wydawcy. W moim przypadku pierwszym czytelnikiem jest mój mąż.


Jak zachęci Pani innych do czytania Kamfory? Ja już ją przeczytałam i swoje zdanie wyraziłam, ale autorzy różnie argumentują zaplanowanie wieczoru z własną twórczością.

Co roku, na rynku wydawniczym pojawia się wiele interesujących kryminałów, dlatego zachęcając czytelników do sięgnięcia po Kamforę, zwracam uwagę na to, co ją wyróżnia. A jest nią mowa ciała. Główna bohaterka Lena Zamojska – specjalistka w odczytywaniu mowy niewerbalnej, właśnie powróciła do Krakowa, w którym to dochodzi do serii brutalnych morderstw. Sprawca jest przebiegły, nie pozostawia po sobie śladów i gdy zawodzą standardowe metody, komisarz prowadzący śledztwo zwraca się o pomoc do Zamojskiej. Liczy, że jej wiedza z dziedziny, nieznanej dotąd w Polsce, będzie przydatna w ujęciu mordercy. Nie chciałam powielać mitów, dlatego informacje dotyczące mowy ciała pochodzą z naukowych źródeł by czytelnik, który nie jest zaznajomiony z tym tematem, w trakcie lektury mógł dowiedzieć się czegoś interesującego.


Po przeczytaniu książki nic już nie jest takie same. Po takiej lekturze jaki film Pani poleca? Coś na rozluźnienie, a może kontynuacja tematu?

Wszystko zależy od samopoczucia czytelnika i tego, czego potrzebuje w danym momencie. Dla zainteresowanych wątkiem mowy ciała, sugerowałabym pozostanie w tej tematyce i sięgnięcie po serial – Lie to me. Głównie oglądam seriale i w tym temacie mogłabym się więcej wypowiedzieć, ale z filmów, które ostatnio oglądałam, szczególnie jeden zrobił na mnie wrażenie – Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie. Włoski film pokazujący jak z pozoru niewinna gra, potrafi zmienić życie. Film skłania do refleksji i choć nie należy do lekkich, to z całą pewnością warty obejrzenia.


Z tego co wiem, wydawnictwo rozsyłało z książką tajemnicze koperty. Nie uważa Pani, że te testy winny być w książce i dostępne dla każdego?

Tajemnicze koperty były akcją promocyjną skierowaną do blogerów. Zawarte w nich pytania, pozwalały sprawdzić znajomość mowy ciała i porównać z tym, co wyniosło się po przeczytaniu Kamfory. Odpowiadając na Pani pytanie: myślę, że taki zestaw pytań mógłby być ciekawym dodatkiem do książki.


Co by Pani zrobiła gdyby się Pani obudziła w ciele mężczyzny?

Uszczypnęłabym się mocno, chcąc się szybko wybudzić ;)



- rozmawiała Barbara Jabłońska-Cymara

PRZEJŚCIE DO SKLEPU
© Portal o kulturze RZECZGUSTU
W związku z nowelizacją Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że nasz serwis internetowy wykorzystuje pliki cookie.

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu oraz zbierania informacji dotyczących odwiedzin na stronie. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w ustawieniach swojej przeglądarki.

Zamknij